Wszyscy mówią: pierdol się

06.08.2015 Zabawnie jest być początkującym komediantem. Zwłaszcza przekazującym treści „kontrowersyjne” – jakby to określiły niedorozwinięte media (a więc po prostu media) i osoby niedojrzałe umysłowo. Śmiesznie jest obserwować, jak liczba osób, które mają coś do powiedzenia na twój temat wzrasta wraz ze wzrostem częstotliwości twojej obecności w różnych…

Psychostand-up

30.07.2015 Miałem o tym nie pisać. Gaweł Feliga z Sebastianem Rejentem w ostatnim odcinku podcastu Nagrałeś To?! dobrze omawiają zjawisko. Poza tym jeszcze będzie mówione przeze mnie gdzieś tam – na razie nie podaję szczegółów, zapewniam, że będzie. Miałem nie pisać, a napiszę. Bo się wkurwiłem. Zarzucono mi…

Stand-up jako źródło cierpień

23.07.2015 Otrzymałem niedawno poruszającą wiadomość na FB. Pozwolę sobie zacytować fragment. „Cześć, przeczytałam kilka najnowszych wpisów na Twoim i blogu i jest to tak bliskie moim poglądom, że aż podziękuję. Za szczery, krytyczny i konstruktywny głos w sprawie stand-upu. Bo wiesz, ja nie tworzę, ale odbieram. Od ok.…

Lubię tańczyć bez ubrań

16.07.2015 Lubię tańczyć. O jak ja lubię tańczyć! Bez ubrań. Dlatego głównie tańczę w samotności. Albo dla jednej, wyjątkowo zaufanej osoby. Nie lubię ubrań, najchętniej nie używałbym ubrań. Na tej planecie człowiek musi mieć ubrania. Ponieważ ludzie lubią oceniać. Nie lubię też konkursów stand-upowych. Nie ma tam tej…

Czekając na gwałciciela

Czasem się śmieję, że moje miasto rodzinne tak bardzo usiłuje być dużym miastem, że ma już swoje burgerownie, swoje wytwórnie lodów naturalnych, tradycyjnych czy jakkolwiek, swoją scenę stand-upową (co po części stanowi moją zasługę), ma nawet swoich karykaturalnych hipsterów. Brakuje tylko jakiegoś słynnego pedofila, gwałciciela albo w ogóle…

Fiut nad Wisłą

Niedawno grałem gościnnie w stołecznym Cudzie nad Wisłą. Stand-up Polska drugi rok z rzędu prowadzi tam letni cykl imprez plenerowych. Wjazd jest darmowy. Przychodzi sporo ludzi. Podczas jednego wieczoru występuje trzech komików. Miałem udany występ, po którym wydarzyły się rzeczy niespotykane, istne dziwy. Kończę set, prowadzący Antek Syrek-Dąbrowski…

Jak nie chciałem być gospodarzem

To było zaraz po tym, jak nie chciałem robić stand-upu. Nie opowiadałem jeszcze, jak nie chciałem robić stand-upu?! Trzeba to nadrobić! – Nie nadaję się do tego! – tak krzyczałem całym swoim jestestwem w okolicach środka 2013 roku. Byłem po pierwszym sezonie open miców na gdańskiej elżbietańskiej. Zmęczony…

Stand-upowy Fisting Night, czyli Dańcowanie na ekranie

Nie przyklaskuję niektórym rodzimym stand-uperom, oburzonym nowym programem Polsatu. Idziemy do przodu. Mniejsza o nowy program Polsatu. O co chodzi? O zaanonsowany niedawno format pn. „Kabaretowy Boxing Night”, w ramach którego dwie drużyny złożone z członków Kabaretu Młodych Panów, Kabaretu Pod Wyrwigroszem oraz gości specjalnych będą pojedynkować się…

Do przyjaciół Kasztanów

Ja tam się cieszę, że za moją sprawą coraz więcej osób zapoznaje się z określeniem „Kasztan”. Powiedziałem Kałamadze, że jest uznawany za Kasztana. Kałamaga przekazał dalej. Określenie to zostało ukute przez stołecznych komików z grupy Stand-up Polska, z którą sympatyzuję – nie dlatego, że załatwiła mi jakieś w…

Bękarty stand-upu

Na razie wszyscy jesteśmy bękartami stand-upu. Nie Lotkiem i Karolem Modzelewskim. Tylko tańczącymi w ciemnościach dziećmi czegoś, co nie jest stuprocentowo nasze. Nadchodzące lata to czas mozolnej pracy i powolnego rozświetlania mroku kolejnymi kroczkami na drodze do utworzenia własnej, polskiej kultury stand-upu. Z tej kultury zrodzi się ktoś,…