Maraton horrorów

Piszę te słowa 5 dni po zamordowaniu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mam dobre życie. Mam podagrę. Zaraz będę rozwieszał pranie. Zanim to nastąpi, chciałem tylko zapisać zdanie, które przyszło mi dziś do głowy i wydało się może nieco nadto dramatyczne, może troszeczkę kabotyńskie, ale jednak warte zapisania. Piszę…

Cierpienia starego stand-upera

Niedawno kolega z koszalińskiej telewizji napisał, że każą mu robić wywiad z kimś, z kim powinny być robione wyłącznie przesłuchania policyjne. I o co tego kogoś zapytać, żeby może wykazać brak wiedzy. Napisałem, że my nie dalej jak dwa dni temu, ku uciesze zgromadzonych, symulowaliśmy na scenie stosunek…

Louie to PółCosby

Tym razem bez jaj. 9 listopada zmarł jeden z moich ulubionych komików. Właściwie patron mojej trwającej 5 lat działalności. Poznawanie jego twórczości zbiegło się z początkami robienia przeze mnie tego, co robię na scenie. Pokazywałem go komu się dało. Ukoronowaniem mojego zarażania jego osobą innych był grupowy wyjazd…

Bogurodzica 2

Fargo 3, American Gods, Bloodline 3, Twin Peaks… Mam tyle do nadrobienia. Klasycznego, pełnometrażowego filmu nie widziałem chyba z miesiąc z okładem. W dodatku skończyły mi się fajki i nie chce mi się iść do sklepu. Ale nie ma co smucić konia; w końcu dzieci w Afryce nie…

Abelard Giza gwałcił małe dzieci

03.03.2017 „Dorosły mężczyzna nie powinien interesować się reggae” – powiedział kiedyś jeden z moich ulubionych artystów, poeta Marcin Świetlicki. Oczywiście z przymrużeniem oka, jak to Świetlicki, dlatego jest jednym z moich ulubionych artystów; nigdy nie wiadomo, czy żartuje, czy nie. Niczym Jerzy Urban – najzabawniejszy człowiek w tym…

44. Napierdalamy

Witajcie w nowym roku, w którym wszystko jest po staremu. Prawicowe i konserwatywne, pisząc Owsiakiem, „oszołomy” sprawują władzę faktyczną i symboliczną, a złodzieje tekstów i kasztany nadal mówią, że robią stand-up, łącząc się w pary, grupy i frakcje. Natomiast alkohol i narkotyki nie tracą na mocy; na szczęście.…

Jabłko Jacka

Siedzę przed wirtualną kartką w Wordzie i myślę, czy ładować się w kolejne „mówienie niewygodnej prawdy”. Ten blog ma średnio 1 tys. odsłon na wpis. Jest dla kogo ładować się w „mówienie niewygodnej prawdy”. Myślę tak sobie i dzwoni Abelard. Mówi m. in. o SMS-ie, który mu wysłałem.…

Byłem w Pradze, byłem w Londynie, byłem nawet w Koszalinie…

Wszystko chuj. W Pradze jeszcze nie byłem. Tzn. byłem dwa razy w przeszłości. Teraz będę na występie Louisa C.K. W Londynie byłem na występie Billa Burra, pierwszym występie, na którym płakałem ze śmiechu i w pewnym momencie ze wzruszenia. Że można robić takie rzeczy w stand-upie. W Koszalinie…

Nie rozdziobią nas kurwy, wrony

W poprzednim tekście wspomniałem, że lubię znaczone otwartością scysje w amerykańskim stand-upie. Sam raczej nie unikam sytuacji konfliktowych. Kilka miesięcy temu wygenerowałem dwa teksty, w których w sposób pejoratywny scharakteryzowałem organizatora koszalińskiego konkursu jednoosobowych form scenicznych pn. „Ludzik”, Bartosza Brzeskota. Choć szkoda znaków na tego „ludzika”, to jednak…

O jednym oku, byle w tym roku, na Woodstocku

26.06.2016 0 Comments W jednej ze swoich nowszych „piosenek” raper Quebonafide „śpiewa” w odniesieniu do wersu, który padł w jednej ze starszych jego „piosenek”: „Ten rap to pierdolony real talk/Pamiętasz co mieliśmy przywitać za rok”. Coś zapowiedzianego przed rokiem się ziściło. Pięknie. Też się tak teraz trochę czuję.…
1 2 3 5